Przysmaki z chodnika

Street food, czyli przekąski z ulicznych kramów, to coś, czego większość turystów w Indiach unika. Poniekąd słusznie, bo jeśli nie wiemy co i z którego kramu zaczerpnąć, o zatrucie bardzo łatwo, zwłaszcza gdy żołądek jeszcze nie przystosowany do lokalnej floory bakteryjnej.

A szkoda, bo street food – w hindi chaat – to nie tylko najtańsze, ale często najbardziej reprezentatywne dla danego regionu jedzenie, bardzo ważna część lokalnej kultury i tożsamości, a zakupione we właściwym miejscu – także najsmaczniejsze jedzenie pod słońcem.

Czytaj dalej

Jak jeździć w Delhi

Różnice kulturowe między Indiami a Europą nigdzie nie są tak widoczne, jak na drogach. Jako dość doświadczony w warunkach bojowych kierowca, porwałem się swego czasu na opracowanie krótkiego kursu poruszania się w Indyjskim chaosie drogowym. Ostatnio natknąłem się na wideo, które przypomniało mi o tamtym wpisie powstałym – jak się okazało – w wersji anglojęzycznej. Postanowiłem więc go dla Pańśtwa przetłumaczyć.

W tym pozornym szaleństwie jest bowiem ukryta pewna metoda a zasady ruchu drogowego są o wiele prostsze niż gdziekolwiek indzie. Wystarczy zapomnieć o wszystkich wyuczonych regułach, maksymalnie się skupić i zaufać intuicji.

Panie i Panowie. Zapnijcie pasy (jeśli je macie). Ruszamy w drogę!

PS. Poniższe akrobacje były wykonywane przez szaleńca. Nie próbujcie tego w domu!

A oto nasz przewodnik!:

Czytaj dalej

WallMart i Tesco (jeszcze) nie dla Hindusów

(Ten tekst to moja pierwsza analiza napisana dla największego polskiego think tanku poświęconego Azji: Centrum Studiów Polska – Azja. Mam nadzieję, że to początek długiej i owocnej wspópracy.)

Obrazek

Przez blisko trzy lata pracy w Indyjskiej firmie konsultingowej o niczym innym nie słyszałem częściej i z większą nadzieją w głosie. Hasło „FDI in retail”powtarzało się niczym mantra. Czy to już, w tym roku? Czy za rok? A może wcale?

Akt zezwalający na bezpośrednie inwestycje zagranicznych sieci handlowych jest być może najważniejszym, a już na pewno – najbardziej oczekiwanym – akcentem w długoletnim procesie uwalniania rynku w Indiach. Pod koniec listopada rząd ogłosił, że reforma otrzymała wreszcie zielone światło. Dla sieci handlowych – z WallMartem, Tesco, Metro AG i Carrefourem na czele była to prawdopodobnie najbardziej radosna wiadomość ostatnich lat. Radość, niestety, trwała krótko. Indyjski Kongres Narodowy, przewodzący rządzej koalicji United Progressive Alliance, ugiął się pod wpływem protestówi wycofał z wcześniejszych deklaracji.

Czytaj dalej

Indie z Indii

Ostatnia “czarna” Rita Baum też gościła mnie na swoich łamach, mądrzącego się tym razem o niezależnej muzyce z Indii (po części efekt mojego i innych mądrzenia się o muzyce Global Bass na blogu Imported Go(o)ds ) Oto jak to wyglądało:

Obrazek

Czytaj dalej

Think Tank Dossier: India Europe Poland

Właśnie wróciłem z Warszawy ze swoim egzemplarzem. Fajne uczucie, poczuć w rękach fizyczny efekt swojej trzymiesięcznej niemal pracy (choć głównie po godzinach).

A najfajniejsze jest to, że wy też możecie pobrać swoją darmową kopię PDF stąd. Na razie tylko po angielsku, ale wersja Polska już wkrótce. Mam nadzieję, że nie porobiliśmy zbyt wielu kompromitujących błędów…

Super doświadczenie, bardzo pouczające i bardzo obiecujący początek współpracy z Think Tank Magazine. Zobaczymy, co dalej z niej wyniknie…

Czekamy na opinie! Nadzieję, że nie zrobił (m) wszelkie szkody błędów w tymjeden!

Pokolenie przemiany

Jeśli jesteście lub będziecie w Warszawie, nie przegapcie tej wystawy. Po raz pierwszy w Polsce tak obszerny przegląd współczesnej sztuki Indyjskiej. Na dobrą sprawę, równie obszernego nie widziałem nawet…. w Indiach. Za jakiś czas o tym więcej, a tymczasem, na zachętę (lub ku pociesze dla tych co nie mogą) zapraszam do obejrzenia dwóch prac z tej wystawy, które dostępne są też na youtube

Szalony i prześmiewczy (?) teledysk Devendry Banharta, który w kontekście tej wystawy pokazuje jak pobieżny i karykaturalny jest wciąż image Indii na zachodzie.

Jak to napisał autor tej analizy w Guardianie, “nie wiemy jakie filmy z Bollywood ich inspirowały, ale napewno nie żadne z ostatnich 40 lat”.

Druga praca to nagrodzona w Cannes (a także w Krakowie) wzruszająca animacja Gitanjali Rao “Printed Rainbow”. Ona nie potrzebuje komentarza.

A na koniec polecam świetne komiksy o Kaszmirze Malika Sajada, które możecie poczytać tutaj

Tutaj moja recenzja z wystawy która ukazała się w Odrze 1/2012

Wystawa do obejrzenia w Zachęcie w Warszawie do 6 listopada.

ReNamaste

Po okresie przesiadki na bloga angielskiego a następnie całkowitego zarzucenia tematu, My India Experience powraca.

Jest po temu kilka powodów, które ujawniać będą się same z czasem. Powróciłem już z Indii, więc nie będzie tu wpisów o tym, jak (nie)fajnie jest tam żyć. Ale Indiami się teraz zajmuję – więc będzie nieco więcej teorii. Bardziej rzeczowo i bardziej z dystansu. Ale wciąż z pierwszej ręki. Zapraszam!