Zjadamy reklamy w Indiach part 3: Słoń nigdy się nie nudzi.

Po dłuuuuższej przerwie powracamy do naszego cyklu pt. “Zjadamy reklamy w Indiach”. A dokladniej – dziś jemy banany.

Otóż jak wiadomo, w Polskiej puszczy króluje, a raczej występuje, Żubr. W przepastnych indyjskich puszczach i otchłaniach tutejszych telewizji, w roli Żubra występuje Słoń, maskotka banku IDBI.

Dziś w przerwie na lunch spostrzegłem to:

Co przypomniało mi reklamę, nad którą oboje z Natalią rozczulaliśmy się jeszcze rok temu, w naszym malutkim pokoiku w u59.

Jest jeszcze trzecia, którą póki co widziałem jedynie w internecie.

Urocze, nieprawdaż? I jesli chodzi o budowanie emocjonalnej więzi z marką… majstersztyk!

Zjadamy reklamy w Indiach. Part.1. Condom.

Reklamy w Indiach to ciekawa sprawa. Kto widział bollywoodzki film, ten wie o co chodzi. Ten styl jest wszędzie, rządzi na parkietach, w TV i wyskakuje z lodówki. Dużo, glośno, kolorowo i tańcząco.

Obejrzyjcie sobie kilka reklam, które napadają nas z TV ilekroć go włączymy…

1) Słynny kondom. Akcja uświadamiająca, że kondom nie jest zły. W końcu AIDS (a swoją drogą i dzieci – co przy takim przeludnieniu również jest plagą) się plenią, męska duma i machowatość Indusów nie pozwala im na “ubranka”, a hipokryzja w sprawach seksu – na otwartą rozmowę na ten temat.

Tak na marginesie – niedawno okazało się, że za małą popularnością gumek w Indiach stały też inne czynniki… Dwa lata temu okazało się, że tak zwany “standard europejski” dość mocno przerasta standard miejscowy przez co niektórzy producenci musieli się uciec do nietypowych akcji “badawczo-promocyjnych” by dostosować swój produkt do wymagań tego mhmm, “małego” wielkiego rynku.

No nic – zobaczcie jak się przekonuje Indusów do bezpiecznej zabawy…

Ten dzwonek można sobie ściągnąć i bije wszelkie rekordy popularności.

Ale to nie jedyne podejście Indusów do tematu… Na te nadziałem się przypadkiem.

i jeszcze

Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście. Pożegnamy się więc nietypowo.

Kondom kondom.

PS. Kolejne części “coming soon”